LKL na MPJ 2016

obrazek

Od 23 do 25 września w słowackim Martinie odbywała się tegoroczna edycja Martińskiej Poetyckiej Jesieni, sporej międzynarodowej imprezy literackiej. W tym roku uczestniczyła w niej, kolejny już raz, delegacja Limanowskiego Klubu Literackiego. 

MPJ to impreza mająca na celu popularyzację literatury, czytelnictwa oraz sztuki poetycko-prozatorskiej. Biorą w niej udział zaproszone kluby literackie ze Słowacji oraz państw ościennych. W tegorocznej edycji byli to literaci ze Słowacji, Czech, Włoch oraz Polski.

Oficjalna część oraz inauguracja imprezy odbyła się w Bibliotece Turciańskiej w Martinie. Prezentowano podczas niej wybrane utwory wszystkich uczestników imprezy. Czytali je profesjonalni lektorzy a w międzyczasie swój koncert zaprezentowała żeńska grupa folklorystyczna Hradisko. Poetyckie frazy pięknie przeplatały się z eterycznym śpiewem i lokalnym folklorem. Wieczorem odbyło się jeszcze wspólne spotkanie uczestników MPJ i prezentacja twórczości.

Drugiego dnia literaci zwiedzili miejscowe instytucje kulturalne, w tym przede wszystkim poteżne Narodowe Muzeum Literackie w Martinie, posiadające w swych zbiorach najdawniejsze i najcenniejsze eksponaty związane z początkami i kształtowaniem się historii kulturalno – literackiej państwa słowackiego. Tutaj też odbył się wykład o znanym słowackim pisarzu Svetozárze Hurban-Vajanským, który wygłosił pisarz Peter Mišák. Następnie uczestnicy zwiedzili muzeum i dom twórczy miejscowego malarza Martina Benko. Popołudniu w Café Kamala, na powietrzu, w samym sercu Martina literaci we wspólnym gronie prezentowali swoją autorską twórczość i dyskutowali o niej. Pod wieczór odbył się tradycyjny turniej w petang. Limanowski Klub Literacki do samego końca ofiarnie walczył o podium z innymi (zdycydowanie bardziej doświadczonymi w tej grze) reprezentacjami. Ostatecznie zajął czwarte miejsce. Wieczorową porą odbyły się jeszcze wspólne warsztaty i dyskusje literackie. Wcześniej – wizyta w obserwatorium astronomicznym przy martińskim gimnazjum Viliama Paulinyho-Tótha.

Ostatni dzień imprezy to już wspólne wpisy do kronik, wymiana materiałów literackich oraz dyskusje o funkcjonowaniu poszczególnych klubów. Potem już niestety pożegnania i każdy ruszył w swoją drogę. Z mocnym jednak przekonaniem i nadzieją, że wszyscy razem wespół spotkają się ponownie za rok.

 

Zobacz więcej zdjęć:

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej